|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Powrót marnotrawnej
Rozwiesiłam i porozrzucałam po skrzynkach pocztowych koło setki ogłoszeń. Rozmawiałam z różnymi ludźmi - z gburowatymi babami zza płota, sympatycznymi strażnikami gminnymi czy panem śmietnikowym. Tymczasem czysta, pachnąca, puszysta i niegłodna kot czarno-biała siedziała dziś pod klatką schodową i pozwoliła sąsiadce, mieszkającej drzwi obok, zadzwonić i zaanonsować, że Big Mamma is in da House. Z tego kamienia, co spadł mi z serca, można by zrobić drugie Stonehenge. wtorek, 01 czerwca 2010, zoo-zanka
TrackBack
Komentarze
flamula
2010/06/01 20:21:57
Do tej pory byłam cichą wielbicielką Twoich kotów, ale postanowiłam wreszcie się odezwać... Bardzo się cieszę, że Kot Czarno-Biała się odnalazła! Głaski mimo wszystko dla Marnotrawnej i dla dwóch pozostałych Kocic też :)
2010/06/01 22:42:04
Widać była gdzieś z wizytą i się troszkę zasiedziała... Najważniejsze, że wróciła :)
2010/06/02 00:42:57
ja też zaufffam, jak najbardziej.... CAŁE SZCZĘŚCIE!! :)) ciekawe, gdzie to się szwendało - szkoda, że nie ma translatora z Kociego na nasz język ;)
2010/06/02 16:57:39
o rety, tyle nieszczesc ostatnio, rowniez tych kocich i psich. strasznie potrzebowalismy dobrego zakonczenia:)))
|